fbpx

Jak zacząć z bajkami dla dzieci po angielsku?

bajka dla dzieci po angielsku

Czy warto włączać dzieciom bajki po angielsku? Jeśli tak, to jak je dobierać? Co jeśli nasze dziecko nie chce oglądać bajek w języku angielskim?

Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach obraz dziecka siedzącego przed telewizorem lub monitorem komputera to coś najgorszego. “Zła matka włącza dziecku bajki i tylko psuje mu oczy.” 😉 Owszem, można się tu zgodzić, że jeśli dziecko spędza większość dnia wpatrzone w ekran, oglądając coś bezwiednie tylko po to żeby mama miała kilka godzin dla siebie, to jest to trochę słabe 😉

Natomiast dobrze dobrana bajka, kilkanaście minut dziennie może zdziałać cuda. 

A więc, jak się do tego zabrać?

 

Po pierwsze bajka musi być dobrana do wieku dziecka. Wielu rodziców nie włącza dzieciom bajek do ukończenia przez nich dwóch lub trzech lat. Ma to sens, ponieważ tak małe dzieci nie potrzebują tak wielu bodźców i kolorowych obrazów. Natomiast jeśli już zdecydujemy, że to jest ten czas w którym nasze dziecko jest gotowe na bajkę to uwaga! włączmy ją po angielsku. Wprowadzenie dziecku od początku bajek wyłącznie po angielsku wiele ułatwia.

A dlaczego?

 

Wyobraźmy sobie dwoje dzieci w wieku np. 4 lat, jedno z nich ma od początku włączane bajki tylko po angielsku, a drugie po polsku. Pierwsze dziecko, nawet nie ma świadomości, że może oglądać bajki w innym języku, bo zna tylko te angielskie. Drugie natomiast, prawdopodobnie będzie się buntowało jak zechcemy nagle zmienić język w którym mówią jego ulubieni bohaterowie.

Teraz pewnie wielu rodziców pomyślało hmmm…to u mnie już za późno, bo mój Jaś ogląda po polsku😥  Nic straconego, natomiast trzeba mieć świadomość tego, że wprowadzenie bajek po angielsku na tym etapie może zająć trochę więcej czasu.

A zatem co zrobić jak nasz Jaś ma 5 lat i od roku ogląda bajki wyłącznie po polsku? Najłatwiej zaproponować odcinek bajki dla odmiany po angielsku. Wymyślić historyjkę, że to jest super misja do wykonania po której zdobędzie jakiś punkt, medal, naklejkę, gwiazdkę w skrócie coś co lubi (oczywiście odradzam słodycze😁  ). 

Część dzieci może się skusić bo będą czuć motywację, natomiast inne dzieci mogą po kilku minutach bajki po angielsku zrezygnować, bo będą czuły że nic nie rozumieją i chcą znów oglądać po polsku. Nic się nie dzieje. W  takim wypadku przede wszystkim nic na siłę. Jeżeli widzimy, że dziecko stawia opór to absolutnie nie włączamy bajki po angielsku na siłę. Jedyne co może nam to przynieść to frustracje i zniechęcone dziecko, a tego przecież nie chcemy. W takiej sytuacji, odkładamy temat na później. Wróćmy do niego za kilka dni, tydzień. Jeśli znów dziecko odmówi to nadal dajemy mu czas i wracamy do propozycji za kolejny tydzień.

Można również zaproponować dziecku 10 min bajki po polsku i 10 min bajki po angielsku. Fajnie też może się sprawdzić “jeden dzień z jednym językiem”, czyli ustalamy, że w poniedziałki mamy bajkę po polsku, wtorki po angielsku itd. 

Z moich obserwacji wynika, że z reguły większość dzieci jest otwarta na doświadczanie czegoś nowego, jest to przecież częścią ich rozwoju poznawczego, natomiast przejście z bajek polskich na angielskie może być dla nich dłuższym procesem.

Dlatego właśnie tak bardzo doradzam rodzicom, że jeśli już chcą włączyć dziecku bajkę to od początku po angielsku. Zaoszczędzi wam to czasu i walki z dzieckiem w późniejszym czasie😉, a efekty w postaci rozumienia języka ze słuchu przyjdą zdecydowanie szybciej.

Można także próbować dziecku włączyć bajkę, jak ja to mówię “z zaskoczenia”. Czyli nasz mały Jaś prosi o bajkę. Oczywiście nie ma problemu, ale włączamy ją po angielsku i…czekamy na reakcję. Jeśli od razu jest bunt pt. “mamo co ty mi włączyłaś”, to powtórzę się- nic na siłę. Wracamy do polskiej wersji. Jeśli natomiast dziecko ogląda bajkę i dopiero po kilku lub kilkunastu minutach orientuje się, że to nie jest po polsku to dobry znak 👍.  Oznacza to, że dziecko zaczyna być bardziej “osłuchane” z obydwoma językami i wtedy bez problemu możemy zacząć wprowadzać coraz częściej bajki tylko po angielsku.

Wróćmy jeszcze na chwilę do tematu doboru bajki do wieku dziecka. Co to właściwie oznacza?

 

Najprościej mówiąc bajka dla najmłodszych dzieci nie może być zbyt szybka, przeładowana zmieniającymi się obrazami co 2 sekundy, a bohaterowie tych bajek nie mogą mówić z prędkością światła. Jeśli źle dobierzemy bajkę to znów mamy gwarancję, że nasze dziecko może się zrazić bo nic nie będzie z tego rozumiało, więc siłą rzeczy efekt będzie marny. Ja osobiście zawsze każdemu rodzicowi doradzam zacząć od niezawodnej “Peppa Pig” 💪 . Oprócz tego, że jest to miła, spokojna i przyjemna bajka to przede wszystkim postaci mówią dokładnie, wyraźnie i z pięknym akcentem.

Jakie jeszcze bajki mogę polecić oprócz Peppa Pig na początek, które sprawdziły się również u mojego syna:

Ben and Holly’s Little Kingdom

Charlie and Lola

Hey Duggee

Arthur

Martha Speaks

Hilda

Podsumowując, nic nie zastąpi czasu spędzonego z dzieckiem, czytając mu książkę (najlepiej po angielsku😉). Natomiast uważam, że oglądanie przez dzieci bajek w języku angielskim  nie powinno wiązać się z krytyką pt “zła mama, włącza dziecku bajkę i ma z głowy”.

Przykładowo  w Anglii w przedszkolach i początkowych klasach po przerwie na lunch dzieci oglądają 20min bajkę wybraną przez nauczyciela i nikt nie uważa tego za coś złego, wręcz przeciwnie. Dzieci mają czas na odpoczynek po jedzeniu, a dodatkowo po obejrzeniu bajki nauczyciel aktywizuje dzieci poprzez omawianie tego co wydarzyło się w bajce, co kształtuje język, pamięć i wyobraźnię dzieci.  

U nas w Polsce bardzo często włączenie dzieciom bajki w przedszkolu jest krytykowane. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego…Moje przemyślenia na ten temat są takie, iż po pierwsze rodzic może mieć poczucie, że nie ma kontroli nad tym jak długo dzieci oglądają bajki w przedszkolu. Po drugie przedszkola często są prywatne, więc rodzic myśli sobie “nie za to im płacę 😉 “. Po trzecie, najważniejsze, bajki są włączane po polsku czyli nie wprowadzamy dziecku zbyt wiele nowości do jego rozwoju językowego.

Dlatego jeśli już panie w przedszkolu chcą włączyć bajkę to niech to będzie bajka po angielsku, a później fajnie byłoby ją omówić z dziećmi choć przy użyciu kilku nowych słów, które pojawiły się w bajce. 

No ale cóż, wróćmy na ziemię🌏😉  Nie ma co ukrywać, dzieci w wieku przedszkolnym w Polsce doświadczają małej ekspozycji na język angielski. Zajęcia w przedszkolach to często 20 min w tygodniu, co według mnie mija się z celem.

Dobrze dobrane dodatkowe zajęcia językowe dla dzieci są świetnym rozwiązaniem, ale często są one maksymalnie dwa razy w tygodniu. Dlatego też bardzo ważne jest, aby starać się stwarzać dziecku sytuacje w języku angielskim na co dzień. I tutaj zdaje sobie sprawę, że nie każdy rodzic musi znać angielski i chcieć czytać, czy mówić do swojego dziecka w tym języku, dlatego z pomocą przychodzą nam anglojęzyczne bajki. Dobrze dobrane działają cuda w rozwoju językowym naszych dzieci. Nie bójmy się tego!

Blog

dwujęzyczność zamierzona
Najnowsze wpisy
Joanna Berlik

Dwujęzyczność zamierzona

Myśląc o osobie dwujęzycznej mamy przed oczami osobę, której rodzice pochodzą z różnych krajów i siłą rzeczy dziecko uczy się ich ojczystych języków. O dwujęzycznej osobie mówimy również wtedy, gdy

Czytaj dalej »
Warsztaty Językowe Sadzenie Roślin
Najnowsze wpisy
Joanna Berlik

Czym są Warsztaty Językowe?

Chciałam stworzyć w Opolu takie miejsce dla dzieci w którym oprócz zdobywania nowych umiejętności będą mogły tworzyć, czuć się dumne ze swojej pracy, a przy tym wszystkim miały ogromną frajdę.

Czytaj dalej »

Zapisz się na Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymuj informacje o najnowszych wpisach i wydarzeniach! :-)